Kolarstwo Sportowe

Promocja Giro di Italia 2014 - rozpoczęta!

Jak widać powyżej, spot reklamujący następny wyścig z cyklu "Giro di Italia" zaplanowany na 2014 rok został już opublikowany!

Dział "Kolarstwo Sportowe" - redaguje Red. Agnieszka Gruszczyńska

Red.

Dział "Kolarstwo Sportowe" - redaguje Red. Agnieszka Gruszczyńska, do niej też należy zgłaszać wszelkie propozycje dot. działu, artykułów czy relacji z imprez kolarskich, kolejności publikacji artykułów jak też i ich pozycji, a także chęć współpracy z redakcją, z uwzględnieniem zainteresowania np. tym działem.

Jak pogodzić szosę i MTB

Jesień to początek sezonu dla kolarzy przełajowych. Kolarstwo przełajowe uprawiane jest na rowerach o konstrukcji zbliżonej do rowerów szosowych, na kołach o rozmiarze 28 cali, z wykrzywioną kierownicą tzw. barankiem i rozgrywane jest na dość trudnych trasach terenowych obfitujących w liczne przeszkody, które zmuszają zawodnika do schodzenia z roweru i przenoszenia go. Koła na wąskich oponach uniemożliwiają przejechanie całości trasy, dlatego kolarze przełajowi często biegają z rowerami na plecach, stąd konieczna jest mała masa roweru.

Początki kolarstwa przełajowego były odpowiedzią na potrzeby kolarzy, dla których sezon rowerowy trwa cały rok. Od późnej jesienią jazda na szosówce nie jest ani lekka, ani przyjemna. Znaleziono wyjście z tej sytuacji, a był nim rower przełajowy. Wyposażony w grubsze opony i mocniejsze hamulce pozwala na jazdę w terenie. Kolarstwo przełajowe jest bardzo popularne w krajach, gdzie zima nie daje w kość i jest niewiele śniegu. Najbardziej rozpowszechnione jest w Belgii i Holandii. Rower przełajowy wyglądem zbliżony jest do szosówki, musi mieć taką konstrukcję, aby zmieściły się większe i ubłocone w czasie jazdy opony.

Jazda na rowerze przełajowym ma wiele zalet, po pierwsze jeżdżąc przełaje sezon rowerowy może trwać cały rok. Po drugie, doskonalimy technikę jazdy w trudnych warunkach i niewątpliwie wprawimy się w panowaniu nad rowerem na śliskiej nawierzchni. Po trzecie doskonale poprawia kondycję, bo oprócz wymagającej jazdy mamy tu bieg z rowerem na plecach. Po czwarte i chyba najważniejsze jest to sport dostępny dla wszystkich. Jest alternatywą dla MTB i doskonałą opcją dla tych, którzy chcą pohasać w terenie, a nie mieszkajš w górach. Piękne lasy i ścieżki znajdziemy wszędzie, jak Polska długa i szeroka. Zatem jeśli zadamy sobie pytanie, czy warto jeździć na rowerze przełajowym, odpowiem tak! Tego typu trening będzie świetnym uzupełnieniem jazdy po szosie, czy mtb. Dla szosowców zaletą jest łatwość przesiadki ze względu na podobną pozycję jazdy i możliwość trenowania jesienią i zimą. Dla kolarzy MTB to kapitalny sposób na zwiększenie siły mięśni, ponieważ inne niż w góralu przełożenia powodują, że na podjazdach trzeba się trochę pomęczyć, wstać z siodełka i mocniej docisnąć.

Podsumowując jest to sport dla każdego, a najbardziej dla tych, którzy mają dylemat w wyborze między szosą a mtb. Rower przełajowy sprawdzi się na szosie i w terenie. Najważniejsze imprezy w kolarstwie przełajowym to Puchar Świata i Mistrzostwa Świata. Puchar Świata to cykl imprez rozgrywanych corocznie na przełomie roku, od października do stycznia. Sezon 2013/2014 to 21 edycja tej imprezy. Odbędzie się po siedem zawodów dla kobiet i mężczyzn, pierwsze miały miejsce 20 października w holenderskim Valkenburgu. Zwyciężyli kolarze gospodarzy, mistrzyni świata Marianne Vos i Lars Van Der Haar. Mistrzostwa Świata w tej dyscyplinie po raz pierwszy zostały rozegrane w 1950 roku w Paryżu. W sezonie 2013/2014 odbędą się w holenderskim Hoogerheide w dniach 1-2 lutego 2014.

Zdjęcia: źródło internet Tekst: Agnieszka Gruszczyńska

Bikejoring - sport na dwa koła i cztery łapy (!?)

O tym, że istnieje coś takiego jak bikejoring dowiedziałam się kilka dni temu przy okazji artykułu o Igorze Traczu. Przeczytałam wtedy, że 13-tego października 2013 w Mont-de-Coeuve, w Szwajcarii Igor Tracz, zawodnik "Kross Racing Team", został mistrzem Europy w kategorii mężczyzn w "Bikejoringu", czyli wyścigu psich zaprzęgów z rowerem. Bikejoring - o co chodzi?

Zajrzałam do internetu i dowiedziałam się, że jeśli mam rower i psa, to teoretycznie mogę uprawiać bikejoring. Teoretycznie. Praktycznie nie jest to takie proste. Zacznijmy jednak od początku! Bikejoring, to dyscyplina sportu zaprzęgowego rozgrywana na dystansach sprinterskich, w której jeden lub dwa psy cišgną rower połączone z nim liną z amortyzatorem. Trasa biegu liczy zazwyczaj od 4 do 10 km. Marszer (osoba będąca przewodnikiem psiego zaprzęgu bez względu na rodzaj środka lokomocji ciągniętego przez psa lub psy) musi mieć co najmniej 15 lat i zdrowego psa o wadze minimum 12 kg, którego w żaden fizyczny sposób nie można zmuszać do biegu.

Zaprzęgi bikejoringowe bardzo często osišgają najwyższą średnią prędkość zawodów (ok. 40 km/h), a maksymalnie na zjazdach około 60 km/h. Stanowi to o widowiskowości bikejoringu i pozwala zakwalifikować go do sportów ekstremalnych. W Polsce bikejoring to już oficjalna dyscyplina sportu podlegająca pod Polski Związek Sportu Psich Zaprzęgów. Najszybsze w bikejoringu psy to Greystery - specjalne mieszanki wyżłów i greyhoundów, wykorzystywane również w innych dyscyplinach zaprzęgowych. I z miejsca nasuwa się pytanie, po co w tym wszystkim pies? Sama jazda na rowerze nie wystarczy? Okazuje się, że w tym teamie pies jest tak samo ważny jak kolarz.

Pies to dodatkowa siła napędowa. Kolarz daje czadu na rowerze, a pies pomaga na każdym podjeździe, w piachu, w błocie i wyciąga z zakrętu. Bardzo pomysłowe, zwłaszcza jeśli chodzi o te podjazdy, przydałby mi czasem się taki piesek. Jakie wymagania stawia przed nami ten sport? Naturalnie potrzebujemy roweru i co najważniejsze opanowania techniki jazdy w terenie, a szczególnie w ciężkich warunkach i na trudnym podłożu. To konieczne w tym sporcie, bo pamiętajmy, że przed rowerem biegnie nasz załogant i rwie do przodu. Oczywiœcie pies bardzo pomaga, natomiast jazda na rowerze z psem na linie z pewnością wymaga od kolarza i psa dobrego zgrania, co niesie za sobą wiele godzin treningów.

Ciekawe ile razy leżałabym na ziemi zanim zorientowałabym się, jak się to robi? Jeśli chodzi o psy to najlepsze okazują się wspomniane już greystery czyli mieszanki wyżłów, chartów greyhoundów i czasem pointerów. Ułożenie psa na sportowca i partnera kolarza, to odpowiedzialna praca. Pies musi mieć pełne zaufanie do kolarza i przede wszystkim musi kochać bieganie. Osobnym tematem jest dbanie o psa - sportowca, o jego dietę, kondycję i treningi. Bikejoring to wspaniały sport. Rower, kolarz i pies to zestawienie idealne - szczególnie dla miłośników tych zwierząt lubiących przy okazji sportową jazdę na rowerze. Cieszę się, że mamy takiego pasjonata jakim jest Igor Tracz, bo jego sukcesy dają możliwość zobaczenia roweru i psa w całkiem nowej odsłonie.

Polecam przeczytanie relacji Igora Tracza z zawodów i obejrzenie galerii fantastycznych zdjęć z mistrzostw Europy 2013, na których sięgnął on po złoto: Więcej zobaczysz i przeczytasz (tutaj!)

Zdjęcia: źródło internet Tekst: Agnieszka Gruszczyńska

MŚ Florencja 2013 - Wyścig o przetrwanie w ścianie deszczu!

MŚ w kolarstwie szosowym Florencja 2013, wyścig elity mężczyzn ze staru wspólnego. Złoto zdobył Rui Costa (Portugalia), srebro Joaquim Rodrigez (Hiszpania), brąz Alejandro Valverde (Hiszpania). To był trudny wyścig. Wymagająca trasa i ciągły deszcz potrafią dać w kość nawet najlepszym kolarzom.

Na starcie stanęło 107 zawodników, dojechało zaledwie 66. Zapamiętam ten wyścig na długo z powodu trzech rzeczy. Po pierwsze dlatego, że słoneczna Toskania tego dnia skryła się za ścianą deszczu. Jazda w takich warunkach jest, krótko mówiąc, ciężka. Śliska nawierzchania wymaga wzmożonej koncentracji, deszcz zalewający oczy pogarsza widoczność, dokłada się do tego wychłodzenie orgazimu. Po 4-5 godzinach takiej jazdy zmęczenie jest ogromne.

Toskański deszcz nie odpuszczał ani na moment przez ponad 6 godzin. Tym bardziej podziwiam Bartosza Huzarskiego, który w tych niezwykle męczących warunkach był w uciecze ponad 240 km. Trzeba być niesamowicie mocnym kolarzem, żeby tego dokonać. Huzarski uciekał przecież przed najlepszymi kolarzami świata. Bartek Huzarski, to drugi powód, dla którego zapamiętam ten wyścig. Ponad 6 godzin był bohaterem na ekranach telewizorów. Po starcie odjechał w pięcioosobowej ucieczce, kolejni kolarze odpadali, w końcu został sam. Doskoczył do niego Włoch Visconti, niewiele jednak pomógł Huzarskiemu.

Sir

Na przedostatnim okrążeniu, na ulicach Florencji, peleton dogonił ucieczkę. Ggdyby ze względu na trudne warunki skrócono wyścig o dwie rundy, mielibyśmy mistrza świata. Tak się niestety nie stało. Trzeci powód, dla którego ten wyścig zapadnie mi w pamięć to widok płaczącego Rodrigeza, srebrnego medalisty. To znakomity kolarz etapowy. Wygrał kilka klasyków, brakuje mu jednak wielkiego zwycięztwa. Zajmował drugie miejsce na "Giro d'Italia", trzecie na "Tour de France" i na "Vuelta a España". Tym razem był na najlepszej drodze po złoto. Przeprowadził wspaniały atak na ostatnim podjeździe tuż przed metą, odjechał od peletonu. Gonił go Rui Costa, ale Rodrigez ciągle miał przewagę. I nagle stała się rzecz niesłychana, 200 metrów przez metą, kiedy Costa doszedł Rodrigeza, ten zamiast porządnie depnąć zaczął z Costą rozmawiać!

Ta pogawędka kosztowała Rodrigeza złoto. Costa stanął w pedałach i dojechał do mety jako pierwszy. Czemu Rodrigez zwolnił, rozglądał się, romawiał z Costą? Miał złoto w zasięgu ręki. Przegrał. Stojąc na podium jako srebry medalista MŚ nie krył łez. To była jego ogrmna szansa. Czy będzie kolejna? Podobno niewykorzytane szanse mszczą się, oby tak nie było w tym przypadku. To był wyścig wielkich emocji, życzyłabym sobie i pasjonatom kolarstwa jak najwięcej takich chwil. Wtedy przekonuję sie po raz kolejny, że kolarstwo to wspaniały sport.

Tekst: Agnieszka Gruszczyńska Foto: Źródło / internet /

Sir Bradley Wiggins zwycięzcą "Tour of Britain 2013"

Zakończył się wyścig Tour of Britain 2013, i choć nie należy on do wielkich tourów, to ma na celu propagowanie kolarstwa na Wyspach Brytyjskich. Zwyciezcą tegorocznej edycji został Sir Bradley Wiggins z drużyny Sky Procycling.

Sir

To niewątpliwie znakomity kolarz, złoty medalista Olimpijski. Jednak tego sezonu nie może on zaliczyć do udanych. Na jego koncie są zaldwie dwie wygrane czasówki, pierwsza na Tour de Plogne 2013. Druga wygrana, to czasówka na Tour of Britain, która zapewniła mu koszulkę lidera tego wyścigu.

Foto: Źródło / internet / PA, The Telegraph

Poza tą czasówką jego jazda nie wyróżniała się niczym szczególnym. Większość czasu spędzał na kołach swoich klubowych pomocników, którzy wykonali na jego rzecz znakomitą pracę. Zadbali o to, żeby utrzymał koszulkę lidera i wygrał wyścig. Drużyna Sky była stale widoczna na czele peletonu, a Wiggins na czwartej, piątej pozycji za swoimi kolegami z drużyny. Dlaczego nie walczył o zwycięstwo etapowe? W wypowiedziach mówił, że jego to nie interesuje, wie, że ma kiepski sezon i satysfakcjonuje go tylko zwycięstwo w wyścigu. Dla mnie jazda Wigginsa była asekuracyjna, schowany za plecami kolegów z drużyny przejechał cały wyścig. Tylko, czy o to chodzi? Podobnie było na zeszłorocznym Tour de Frnace 2012, Wiggins wygrał dwie czasówki, a w utrzymaniu koszulki lidera pomagał mu wspaniały Chris Froom.

W klasyfikacji generalnej Froom był 2-gi ( w 2013 pod nieobecność Wigginsa Froom wygrał Tour de France). Gdyby Froom miał wolną rękę byłby na najwyższym podium. Byłby... Reguły są jednak takie, że jest lider, a reszta mu pomaga. Kolejny start Sir B. Wigginsa to jazda indywidualna na czas w szosowych Mistrzostwach Świata – Florencja 2013. Czy to będzie jego kolejny sukces? Przekonamy się za parę dni...

Tekst: Agnieszka Gruszczyńska

68 Edycja Vuelta a España 2013 - Etap 21, zakończenie!

21-szym etapem zakończyła się 68 Edycja wyścigu kolarskiego Vuelta a España 2013. Ten pełen emocji wieloetapowy wyścig kolarski raz jeszcze przykuł nasze rowerowe serca do ekranów telewizorów i przez 21 dni trzymał nas w napięciu wyłaniając niesaamowitego zwycięzcę - Chrisa Hornera, udowadniając, że wygrywać można bez względu na wiek, jeszcze długo i długo...

Tekst: Lesław Dynak

68 Edycja Vuelta a España 2013 - Etap 20, końcowe kilometry:

Zwycięzca: Kenny ELISSONDE

TOP 10

1 Kenny ELISSONDE
2 Chris HORNER
3 Alejandro VALVERDE BELMONTE
4 Vincenzo NIBALI
6 Dominik NERZ
7 José Joao PIMENTA COSTA MENDES
8 Joaquim RODRIGUEZ OLIVER
9 Serge PAUWELS
10 Thibaut PINOT

Christopher Horner, niezwykłe zwycięstwo ukoronowaniem kariery!

68 Edycja "Vuelta a España" to już historia! Zakończył się kolejny wyścig, na najwyższym podium stanął kolejny zwycięzca. Nie byłby w tym nic niezwykłego, gdyby nie to, że na tym najwyższym podium stanął 42-letni Christopher Hrorner (RadioShack – Leopard).

Jest to sukces szczególny, bo Horner przeszedł do historii jako najstarszy zwycięzca wielkiego touru. Na Vuelcie wygrał 2 etapy, trzeci i dziesiąty. Po pierwszym etapowym zwycięstwie został moim faworytem, również ze względu na swój wiek. Dla większości kolarzy 42 lata to emerytura, a dla Hornera czas największego życiowego sukcesu.

Najpiękniejszą stronę kolarstwa pokazał na przedostatnim etapie z metą na sławnej Alto de L'Angliru. Ten podjazd był walką o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej - był walką o wszystko! Na tym etapie w koszulce lidera jechał Vincenzo Nibali(Astana), Hormer tracił do niego zaledwie 3 sekundy, tak więc u podnóży Angliru walka rozpoczęła się od nowa. Pod tę górę nie ma jazdy, jest mozolna wspinaczka po drodze o nachyleniu momentami dochodzącym do 23 %. Trzy kilometry przed metą zaatakował Nibali, Horner nie pozwolił mu odjechać. Po wielu atakach zmęczony Nibali dał za wygraną. Na Angliru to Horner okazał się silniejszy. To był jeden z najpiękniejszych kolarskich pojedynków jaki oglądałam. Przypomina się równie wspaniała walka Contadora i Schlecka na Tour de France w 2010.

Po etapowych zwycięstwach Hornera pojawiły się spekulacje, czy to możliwe, żeby w wieku 42 lat mieć tak dobrą formę? Dwa wygrane etapy i mistrzowski popis możliwości na Angliru. Pierwsze co przychodzi do głowy to doping. Przypomina mi się historia Lance Armstronga, który przez wiele lat był moim idolem. Kiedy prawda o dopingu Armstronga wyszła na jaw poczułam się nieco oszukana i rozczarowana. Jak więc to jest z Christopherem Hornerem? Nie wziął się znikąd, wygrywał wyścigi w USA, dwa razy w Tour de France był w pierwszej dwudziestce. Czy mając 42 lata można wygrać Vueltę w tak wspaniałym stylu? Wierzę, że tak!

Kolarstwo jest przepięknym sportem o interesującej historii, chcę wierzyć, że pozostanie sportem, w którym pomimo afer dopingowych jest miejsce dla takiego sportowca jakim jest 42 letni Christopher Horner. Wierzę w niego, tym bardziej po tym, co pokazał w 2008. Na jednym z wyścigów 2 km przed metą pomógł kolarzowi po upadku. Po prostu zabrał go na swoim rowerze i dowiózł do mety. Wyjątkowo wymowny gest. Zasługuje na nagrodę "Fair Play"! Horner jest wspaniałym kolarzem. Kibicowałam jemu i cieszę się, że przeszedł do historii jako najstarszy zwycięzca wielkiego touru, bo to znaczy, że można osiągnąć wszystko jeśli się tego bardzo chce, pomimo wieku...

Zdjęcia: źródło internet Tekst: Agnieszka Gruszczyńska

68 Edycja Vuelta a España 2013 - Etap 1

Początkowe kilometry i emocjonujące współzawodnictwo na trasie wyścigu Vuelta a España 2013, to wielka wspaniała kolarska przygoda.

Final XVIII Mistrzostw Polski w Kolarstwie Górskim Family Cup 2013

Family Cup to coroczny cykl zawodów tylko dla amatorów. Już po nazwie można zorientować się, że głównym założeniem jest współzawodnictwo rodzinne. Oczywiście można startować także indywidualnie, jednak jak to klasyfikacja rodzinna jest tš najcenniejszą. Najczęściej rodzice są pierwszymi idolami sportowymi dzieci i jednocześnie ich trenerami. Kolarstwo górskie jest takim sportem, który idealnie nadaje się na rodzinne zawody. Coraz więcej rodzin z dziećmi rusza na ścieżki i trasy rowerowe, tym bardziej cieszy fakt, że jest cykl zawodów, w których rodziny mogą ze sobą współzawodniczyć, najpierw w regionalnych eliminacjach, potem w krajowym finale.

Kielce po raz kolejny gościły zawodników biorących udział w finale XVIII Mistrzostw Polski w Kolarstwie Górskim Family Cup 2013. Tegoroczny cykl obejmował 18 imprez kolarskich, które rozpoczęły się mazurską majówką w Mrągowie oraz w Okrągłym, czyli eliminacjami dla woj. warmińsko-mazurskiego. Jak co roku rozegrane zostały edycje niemal w całej Polsce – zarówno w górach, jak i nad morzem, bo i tu można zorganizować naprawdę dobrą trasę XC. Kielecki finał odbył się na stoku narciarskim góry Pierścienica. Na górze tej, do tej pory zmagało się już setki zawodników, zarówno w imprezach amatorskich, jak i zawodowych.

Finał mężczyzn w kategoriach J, H, I.

W lipcu 2012 właśnie tu, na Pierścienicy tytuł Mistrzyni Polski w kolarstwie górskim zdobyła Paula Gorycka, która początki przygody kolarskiej miała również na Family Cup! Widać więc, że warto rodzinnie startować na tej imprezie, bo może się okazać, że mamy w domu mistrza. Tegoroczny finał Family Cup w Kielcach nie miał takiej oprawy jak inne zawody tego typu, które oglądałam. Raczej skromnie, za to serca zawodników do walki ogromne.

Finał mężczyzn w kategoriach J, H, I.

Przykro, że nie dopisali kibice kolarstwa górskiego. Jedyną publicznością były rodziny startujących, zawodnicy, którzy czekali na dekorację i takie niedobitki jak ja. Szkoda, bo zmagania amatorów mają swój niepowtarzalny urok. Zebrani w jednym miejscu miłośnicy MTB, którzy lubią dać sobie w kość. Jak ja to dobrze znam i rozumiem! Warto przyjść i popatrzeć na takie zawody, bo z pewnością nie jednej osobie przyszłoby na myśl: "Czy ja mogłabym, mógłbym tak pojechać, czy mogłabym się z nimi zmierzyć na trasie?"...

Odczytywanie wyników zawsze budzi emocje.

To właśnie tak zaczyna się przygoda ze sportem. Najprzyjemniejszą w oglądaniu i najciekawszą częścią finału była sztafeta rodzinna. Troje członków rodziny walczyło drużynowo o zwycięstwo. Niesamowite, pełne emocji zmagania. Drużyn było siedem i szczerze przyznam, że widok rodziców startujących z dzieckiem jest ogromnie budujący. Uśmiech nie schodził mi z twarzy, kiedy obserwowałam te rodzinne wyścigi. Patrząc na zaangażowanie i koncentrację można by sądzić, że to zawody wysokiej rangi. I tak było! Dla tych siedmiu rodzinnych drużyn to był najważniejszy tegoroczny finał.

Ostatnie instrukcje przed startem sztafety rodzinnej

Zawody Family Cup to pierwszorzędny pomysł na propagowanie sportu rodzinnego. Wspólne uprawianie sportu, to przede wszystkim przekonanie, że rodzina jest drużyną, że w drużynie wszyscy się wspierają i że drużyna zawsze trzyma się razem. Family Cup to imprezy godne polecenia dla wszystkich miłośników sportu, tych małych i tych całkiem dorosłych.

Tekst i Foto: Agnieszka Gruszczyńska

70 Tour de Pologne 2013 zawitał do Katowic!

Powyżej relacja z ostatnich 6 km 4 Etapu Tour de Pologne 2013, który rozegrał się w Katowicach, na Śląsku! 4 Etap wygrał Amerykanin Phinney Taylor z BMC Racing Team, któremu udało się zmylić peleton i w samotnej ucieczce wygrać!

Tour De Pologne 2013 - Etap 1

Tour de France 2013 - prezentacja!

Legendarny wyścig "Tour de France" wystartował w tym roku po raz kolejny. Była to już 100-na Edycja Tour de France, która odbywała się w dniach 29 czerwca do 21 lipca 2013! Oto krótkie pełne emocji relacje z tej wielkiej imprezy, czeka na Ciebie, niezły sportowy teatr pasjonujących zmagań kolarzy. Więcej na: www.letour.com

Tour de France 2013 - zobacz trasę!

"Tour de France 2013" niemal miesiąc gościł na Waszych ekranach, i zapewne od początku wzbudzał niezwykłe emocje - kolarskie emocje, które oglądaliśmy dzięki relacjom kanału "Euro Sport"!

Tour De France 2013 - Etap 21

Tour De France 2013 - Etap 15

Tour De France 2013 - Etap 14

Tour de France 2013 - Etap 5!

Tour de France 2013 - Etap 2 Bastia - Ajjacio!

(PL) W dniu 30. 06. 2013 - Zakończł się 2 Etap Wyścigu "Tour de France" na trasie: Bastia - Ajjacio, rozgrywany na Korsyce. Na 3 miejscu uplasował się nasz Michał Kwiatkowski (zdobył białą koszulkę!), J. Bakelants był 1-szy, 2-gi P. Sagan. Jutro 3 Etap rozegrany zostanie na trasie: Ajjacio - Calvi (145,5 km).

Tour de France 2013 - Etap 1 Porto-Vecchio - Bastia!

(PL) Relacja z Pierwszego Inauguracyjnego Etapu "Tour De France 2013" w 100-tną rocznicę tego wielkiego historycznego już wyścigu na trasie Porto-Vecchio - Bastia.

Promocja "Giro di Italia 2013"

Legendarny wyścig "Giro di Italia 2013" wkrótce znów ożywi nasze rowerowe emocje, komu tym razem będziemy dopingować... Zapewne to oficjalne video nas do tego zachęci!

Tour of Oman 2013

Video relacja z kolarskiego wyścigu "Tour of Oman, który odbył się na początku 2013 r. w Omanie. Zapraszamy do przeżycia z nami tej pięknej kolarskiej rywalizacji w naszym domowym zaciszu...

Gliwickie Siódemki 2012, czyli jazda na czas:

13-tego października 2012 r, w sobotę odbyły się "Gliwickie Siódemki" czyli jazda indywidualna na czas. Wystartowało 83-ech zawodników .

Najlepszy czas należał do Pawła Bernasa (uczestnik drużyny narodowej w Tour de Pologne 2011). Jego czas 10:23:24 co jest o prawie minutę lepszym wynikiem niż przed rokiem pojechał Paweł(również był najlepszy).

Po raz pierwszy była klasyfikacja najszybszego sklepu rowerowego w Gliwicach... pierwsze miejsce zajął Michał Gliński z "FansSportGarage" z czasem 12:27:26, co dało w kategorii open 28 miejsce a w grupie M3 10-te :)

Największymi pechowcami była para zawodników Piotr Bernas (tata Pawła) oraz Tomasz Stalinger z Wrocławia, ten drugi swój rower położył w trawie przy drodze!!! Co widać doskonale na filmie (początek), nie było to widoczne dla Piotra z perspektywy swego samochodu i niestety najechał on kołem na leżący rower...

Po czym zachowując się fair starał przez ok 2 godziny pomóc Tomkowi i naprawić sprzęt tak, aby ten mógł wystartować... Niestety nie udało się doprowadzić roweru do sprawności i Tomek pojechał na pożyczonym Scott'cie, co jednak nie przeszkodziło jemu by osiągnąć doskonały, trzeci czas zawodów. Niestety Piotr po wszystkich przejściach nie był w stanie wystartować - a szkoda :(

Ta historia to nauczka na przyszłość, aby bardziej zwrócić uwagę na to, gdzie kładziemy nasz sprzęt !!!

Zapraszamy do krótkiej video-relacji z zawodów, materiał jest czysto amatorski, więc prosimy o wyrozumiałość ;) made by FansportGarage fansport.gliwice.pl

Dokładne wyniki na: www.gmg.gliwice.pl

(Materiał źródłowy - tekst oryginalny, nieznacznie adjustowany: Vimeo - Redakcja)